poniedziałek, 24 listopada 2014

Sen w noc Świętego Andrzeja





Co się może przyśnić i co to może oznaczać dla nas dziewczyn ...


Andrzejki obchodzone są w noc z 29 na 30 listopada, czyli w Wigilię dnia św. Andrzeja. Jest to wieczór wyjątkowy, gdyż zgodnie z tradycją św. Andrzej uchyla rąbka tajemnicy wszystkim pragnącym poznać, jaka przyszłość ich czeka w uczuciach, zdrowiu, pracy...










 

Nocy Andrzejkowej  w snach  powinien pojawić się kandydat na oblubieńca.
Panny gotowe na wyrzeczenia pościły cały dzień, a na kolację zjadały słonego śledzia (w niektórych regionach słony placek). Przed snem zaś siedem razy zmawiały pacierz, kończąc go zaklęciem:
Święty Andrzeju
Mój dobrodzieju
Kto ma moim być
Niech mnie poda pić.

Wierzono, że mężczyzna, który ukaże się dziewczynie we śnie z kubkiem wody, zostanie jej mężem.
Dobrze było w noc andrzejkową włożyć pod poduszką lusterko. Można było mieć pewność, że przyśni się ukochany mężczyzna.
Dawniej istniał też zwyczaj stawiania przy łóżku naczynia z wodą, na które kładło się w poprzek łuczywko, wiórki lub słomkę. Panna, idąc spać, wzywała ukochanego, by ją szczęśliwie przeprowadził przez ten most. Jeśli we śnie życzenie spełnił, wróżyło to dobre małżeństwo.

Panny, zanim poszły spać w noc andrzejkową, wypisywały 25 karteczek z męskimi imionami i wkładały pod poduszkę. Każdego ranka wyciągały po jednej karteczce, a ostatnia - odczytana w Wigilię - ujawniała imię wybranka.

 
W andrzejkowy wieczór bardzo ważną rolę odgrywały zwierzęta domowe. Pies, kot, gąsior, byczek, kozioł, a nawet najzwyklejsza kura przepowiadały, która z panien pierwsza wyjdzie za mąż. 
Interpretacja wróżb z udziałem zwierząt bywała zazwyczaj bardziej jednoznaczna - pannie albo było pisane zamążpójście w ciągu najbliższego roku, albo nie.
Procedury wróżenia były w różnych regionach rozmaite. Na południu i wschodzie Polski panny piekły tak zwane bałabuszki. Były to bułeczki przyrządzane z mąki ukradzionej kawalerowi. Zastępczo - jeśli panienka nie chciała ryzykować przyłapania na występku - można było je upiec z mąki zmielonej w żarnach kręconych "pod słońce" - czyli od prawa w lewo.
Gdy każda z panien położyła swoją bałabuszkę na talerzu, do izby wprowadzano psa. Na wszelki wypadek przez cały dzień nie dawano mu nic do jedzenia, dzięki czemu przynajmniej jedna z panien miała zapewnioną szczęśliwą przepowiednię.
By odegnać nieżyczliwe duchy, wiązano psu na ogonie czerwoną wstążkę i zaczynała się zasadnicza część wróżby. Puszczano psa w stronę bałabuszek. Ta, na której bułeczkę się połakomił, miała w najbliższym roku wyjść za mąż.
Bułeczki można zastąpić kiełbasą. Dziewczęta stawały w kręgu, a każda z nich trzymała plasterek wędliny. Do której pies przybiegł po kiełbasę, ta najszybciej miała wyjść za mąż.
W innych regionach kraju do wróżby używano wiązek zboża, a kuszono nimi byczka lub koziołka.
Można też wykorzystać kota - dziewczęta stojące w kręgu wpuszczały do środka zwierzaka. Ta, o której nogi się otarł, próbując wydostać się na zewnątrz, miała pierwsza zagwarantowane małżeństwo.
Wróżył też gąsior z zawiązanymi oczami - do której panny podszedł, ta najszybciej miała wyjść za mąż. Nawet zwykły kogut mógł odkryć przyszłość. Dziewczęta wysypywały kupki ziarna na podłogę, i obserwowały, której panny ziarno kogut zacznie pierwszy dziobać.
 
 Gdy święty Andrzej ze śniegiem przybieży, sto dni śnieg na polu leży.

Kiedy na Andrzeja poleje, cały rok nie w porę rolę moczy, suszy.



Na świętego Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja.

Na świętego Andrzeja trza kożucha dobrodzieja.





Święty Andrzej wróży szczęście i szybkie zamęście

Śnieg na Andrzeja dla zboża zła nadzieja.

Jeżeli na świętego Andrzeja wiatr i mgła, to od Bożego Narodzenia będzie sroga zima.

         

                             Gdy w Andrzeja deszcz lub słota, w grudniu drogi bez błota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz